Transmisja - HomePoznaj nasOfertaGabinetZapiski treneraAnaliza transakcyjnaWydawnictwoKontakt.
 
Pobierz Skomentuj Prześlij Drukuj
Magdalena Sękowska

thumnail

Kobiety są z księżyca, czyli o mocnych i słabych stronach bycia kobietą menedżerem.

Kobieta i Księżyc - oba te zjawiska natury , często kojarzone razem, mają wiele wspólnego. Oddziałują na siebie i przyciągają. Mają swoją widzialną i niewidzialną dla innych stronę. Ale zawsze którąś z nich ustawiają się wobec świata. Bycie kobietą menedżerem to jedna z wielu pełnionych przez kobietę ról społecznych. Do niedawna rola ta (czego pozostałości znajdujemy w męskiej formie tego rzeczownika) kojarzyła się bardzo jednoznacznie z płcią męską. Wkroczenie kobiet w ten obszar naruszyło istniejące status quo i spowodowało określone konsekwencje - zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Uruchomiło odwieczne i nadal aktualne pytania: która płeć jest lepsza i który styl zarządzania jest skuteczniejszy? Uruchomiło taki racjonalizm kobiet, który stanął w dyskurs z podziemiami kobiecej intuicji i zdolnościami tworzenia sytuacji międzyludzkich. Nowa rola, którą podjęła świadoma i twórcza kobieta postawiła, jak się wydaje, wyzwanie wobec kobiecej tożsamości: "Kim więc mam być i jaka mam być będąc menedżerem?"

Zbyt krótka historia istnienia kobiet w tej roli nie sprzyja konstruktywnym podpowiedziom. Męski świat zarządzania też nie zawsze podaje rękę dynamicznej i rozwijającej się kobiecie. Stąd też kobiety mają prawo odczuwać trudność w określaniu swojej tożsamości w świecie biznesu.

Potwierdzają to zarówno badania naukowe, jak i obserwacje zachowań kobiet w roli menedżerów. Kobiety pełniące rolę osób zarządzających firmą często odwołują się do męskiego wzorca zarządzania. W psychologii zarządzania takie zjawisko nazwano maskulinizacją kobiet na stanowiskach kierowniczych.

Te konkretne, dynamiczne, szybko podejmujące decyzje, często poważne, zwięzłe i odważne w decyzjach biznesowych kobiety wydają się być bardziej bliskie naturze mężczyzny. Ubrane często w spodnie i surowe kostiumy, z odjętymi atrybutami kobiecości - sprawiają wrażenie jakby swoją kobiecość gdzieś "zdjęły" czy "zawiesiły". Mężczyźni jako klienci, główni zarządzający, podwładni, współpracownicy, w roli rywalizujących - to wyzwanie dla kobiety menedżera, ale jednocześnie pułapka, która sama w sobie może tworzyć źródło porażki.

Takie przyjęcie założeń o męskim typie zarządzania , jako tym dominującym, lepszym, bardziej profesjonalnym powoduje " zwolnienie" kobiet z poszukiwania wsparcia w walorach własnej natury, a bardziej sprzyja do naśladownictwa zachowań mężczyzn w roli menedżerów. Efektem tego jest, że zamiast oczekiwanej przez kobiety skuteczności własnych zachowań, pojawia się sztywność i ograniczoność zachowań. Dzieje się tak, gdyż kobiety - próbując postępować według męskiego wzorca zachowania- odcinają się od swojej kobiecości i płacą bardzo wysoką cenę za osiągany zawodowy sukces. Na dodatek - prawdopodobnie myślą o takim sukcesie, który zawsze mógłby być o wiele lepszy...

Badacze natury kobiecej mówią - gdy kobieta zaczyna zmieniać stosunek do swojej kobiecości i zaczyna ją traktować jako "element obciążający" , to wtedy także zmienia się aura, która ją otacza - stąd też reakcje innych osób są odpowiedzią na tę aurę.

O skuteczności w pełnieniu funkcji menedżerskiej decydują często takie kryteria jak ugodowość, otwartość na doświadczenia i stabilność emocjonalna. Im wyższe jest natężenie tych cech, tym wyższa się okazywała efektywność działań menedżera. Jak wynika z badań " skuteczny menedżer" to osoba, która łączy w sobie cechy tradycyjnie przypisywane mężczyznom ( bezwzględność, racjonalizm, zdecydowanie, pewność siebie, niezależność, wewnętrzną samodyscyplinę) , jak i kobietom (uczuciowość, ufność, altruizm, delikatność, towarzyskość, serdeczność, komunikatywność).

Skuteczność kobiet w zarządzaniu okazuje się równie duża, jak mężczyzn. Pozbywając się stereotypowego myślenia, że jedynym skutecznym stylem zarządzania jest styl autokratyczny, "męski", silny możemy także zobaczyć , że także kobiety dynamicznie budują swój sukces - opierając go na takich cechach jak zaufanie, wspólne dążeniu do celu, budowanie zespołowości, tworzenie kultury kontaktu.

Jak więc widać psychika kobiety - a więc także jej kompetencje - jest utkana z różnorodnych włókien. Być może ich celem jest stworzenie niepowtarzalnego wzorca. Celem tego wzorca jest aktywność, pobudzenie, twórczość. Domeny także właściwe dla Księżyca...

Aby więc kobieta mogła zaakceptować swoją kobiecość i na jej bazie tworzyć - to musi wpierw uznać tę kobiecość za coś wartościowego. Droga do sukcesu w roli menedżera - dla wszystkich kobiet - oznacza współpracę z własną naturą . Natura kobiety to, wszakże, odwoływanie się do tego co bierne i przyjmujące, mądre i odwiecznie powtarzane, pasjonujące się nieznanym i szukające przyjemności w niepowtarzalnym, tajenie drobiazgów i przechowywanie wspomnień, konfrontacja z siłą i pragnienie skrycia się...

Kobiecość jako inny wymiar- to jest błąd. Kobiecość w biznesie nie jest czymś szczególnym. W tym interesie liczy się skuteczność. A kobiety mają zaskakujący wymiar- kobiecość. I tego żadnej facet nie podrobi!!! One bywają tak bezwzględne, a czasem bardziej, niż faceci, ale tez urzekające- i tego żaden facet nie podrobi. Jeżeli kobieta "przyswoi" sobie cechy męskie, i jednocześnie wyeksponuje cechy swej własnej płci, "łyka" każdego faceta. "Jeśli ktoś nie dostrzega podwójnej natury kobiet i traktuje ją powierzchownie, to czeka go wielkie rozczarowanie, bo kiedy Wielka Kobieta wychyla się z głębi i zaczyna się domagać swoich praw, często okazuje się, że jej zainteresowania, uczucia i idee bardzo odbiegają od tych, które wyrażała wcześniej" (s. 142). Księżyc jako symbol tajemniczych, zakrytych sił Natury - niewątpliwie towarzyszy kobietom w poszukiwaniu i odkrywaniu wszelkich jej sił, nie zawsze poznanych i zaangażowanych w siły biznesu.