Transmisja - Eric Berne – twórca analizy transakcyjnej
Transmisja - HomePoznaj nasOfertaGabinetZapiski treneraAnaliza transakcyjnaKontakt.
 
Poznaj nas

Eric Berne – twórca analizy transakcyjnej

W swoich pismach nie był do końca jednoznaczny - zmieniał, poprawiał, dodawał. Życie jego było też sztuką występowania w wielu rolach, z których każda mogła wzbudzać odmienne odczucia. Zabawny, lubiący przyjęcia, intuicyjny i jednocześnie zamknięty w sobie, z dystansem, profesjonalny; tworzący związki i odchodzący z nich.
Urodził się 10 maja w Montrealu, w Kanadzie i faktycznie nazywał się Eric Lennard Bernstein. Był synem lekarza -Leonarda Bernsteina oraz pisarki i wydawcy - Sarah Gordon. Oboje rodzice byli Żydami pochodzenia polskiego i rosyjskiego. Bardzo silnie związany z ojcem Eric boleśnie przeżył jego śmierć z powodu zapalenia płuc. Eric miał wtedy 11 lat. W ostatniej swojej książce napisał:

"Potencjalnym samobójcom powinno sie stanowczo oznajmić dwie nienaruszalne zasady śmierci: 1) żaden rodzic nie powinien umrzeć zanim wszystkie jego dzieci nie będą miały powyżej 18 lat, 2) żadne dziecko nie powinno umrzeć dopóki któreś z jego rodziców żyje".

Matka zachęcała młodego Erica do pójścia śladami ojca, pobudzała w nim ambicję znalezienia swojego znaczenia, swojego miejsca. Eric ukończył medycynę, został chirurgiem. Przeniósł się do Stanów Zjednoczonych i tam przyjął obywatelstwo amerykańskie i skrócił swoje nazwisko do Eric Berne. Na początku pracował jako asystent w Klinice Psychiatrycznej i w 1941 roku rozpoczął swoje psychoanalityczne szkolenie. Paul Federn był analitykiem Erica, co później wywarło ogromny wpływ na stworzoną przez Berne’a teorię osobowości. W 1943 roku wstąpił do Służb Medycznych Armii, tam rozpoczął swoją praktykę w prowadzeniu psychoterapii grupowej, którą poszerzył także o prowadzenie grup cywilnych. Bardzo ciekawiła go problematyka intuicji oraz możliwości jej wykorzystania w obserwacji klinicznej oraz naukowej twórczości. Twierdził, że "jest czas dla metod naukowych i czas dla intuicji. Ta pierwsza daje więcej pewności, druga - więcej możliwości. Obie razem są bazą dla twórczego myślenia".
Zaczął słuchać tego, co do niego mówią pacjenci, zaczął odkrywać powtarzający się wzorzec składowych osobowości każdego pacjenta. Swoją koncepcję budował w przeciwstawieniu się wobec panującej wówczas praktyki psychiatrycznej (sposób diagnozowania i leczenia pacjentów), jak i w dyskusji wobec freudowskiej psychoanalizy. Gdy w 1956 roku jego formalna aplikacja o przyjęcie na członka instytutu psychoanalitycznego ostała odrzucona, nie podjął się dalszego starania się o przyjęcie ani o spełnienie sugestii osób go oceniających by przez kilka następnych lat kontynuował naukę psychoanalizy. Porzucił te starania na rzecz rozwoju nowej koncepcji, która miała poradzić sobie z ograniczeniami, jakie Berne widział w tradycyjnej psychoanalizie. Ten czas odłączenia się od nurtu psychoanalitycznego zaznaczył się zmianą w języku oraz w samej koncepcji, jaką prezentował Berne. W tym też czasie zapoczątkował słynne czwartkowe seminaria, które służyły wymianie myśli pomiędzy praktykami, a które były kontynuowane także po jego śmierci.
Do 1958 roku Berne opublikował artykuły zawierające wszystkie założenia Analizy Transakcyjnej: " Intuition V: The Ego Image", " Ego States In Psychoterapy". W pierwszym artykule wykazał w jaki sposób doszedł do oddzielenia stanu Dorosłego od Dziecka, a w kolejnym rozwinął koncepcję trzech stanów Ja (dodając stan Rodzica), zaprezentował przedstawienie diagramowi tej struktury i nazwał nowym podejściem psychoterapeutycznym. W kolejnym artykule " Transactional Analysis: A New and Effective Method of Group Therapy" Berne dodał element skryptów oraz gier, a w 1964 roku opublikował swoją najpopularniejszą książkę “ W co grają ludzie". Od momentu ukazania się tych publikacji w American Journal of Psychotherapy ,nazwisko Erica Berne’a oraz koncepcja Analizy Transakcyjnej na stałe znalazły swoje miejsce w literaturze psychoterapeutycznej.
Berne był niesamowicie skupiony na pracy, mocno nastawiony na poszukiwanie wsparcia dla swoich tez, poszukujący precyzyjnych opisów dla procesów, które nie poddawały się jasnej kwalifikacji. Nie lubił ludzi, którym zależało tylko na dorobieniu się, sam odwoływał się do swojej pasji, jaką było leczenie innych. Wyznawał zasadę "leczyć innych", często zapominając o sobie. Mocno wpłynął na myślenie o determinancie naszego życia we wczesnych latach dzieciństwa. Posiadając całą swoją wiedzę nie uchronił się przed tym, co było tak silnie zdeterminowane w jego własnym życiu. Intymność uznawał, za ważny sposób strukturowania naszego czasu w życiu, ale faktycznie uznawał ją za mało możliwy do osiągnięcia stan. Jego nieudane związki, dużo samotnego bycia, nieśmiałość i skrytość, z jednoczesnym poddawaniem się temu co przyjemne - to przejawy istniejącej w jego życiu frustracji, niespełnienia. Praca wypełniała mu więcej życia niż miłość. Obok tego jego niesamowite intuicje, że większość ludzi żyje życiem, z góry już jakoś rozstrzygniętym...
Eric Berne zmarł 15 lipca 1970 roku z powodu ataku serca. Z tego samego powodu w wieku 60 lat zmarła jego matka. Bliski przyjaciel Berne’a kilka lat po jego śmierci napisał: "To tragiczne zakończenie było rezultatem silnego zakazu kochania innych i akceptowania miłości od innych z jednej strony, a z drugiej strony równoważnie silnym przypisaniem konieczności bycia niezależnym i oddzielonym od innych...".